poniedziałek, 16 maja 2016

Dmuchawce, latawce....

Oj dawno mnie nie było.... Zbierałam się do napisania tego posta, i zebrać się nie mogłam. Ostatnio jakoś kiepsko u mnie z gospodarowaniem czasem   Staram się każdą możliwą minutę poświęcać córci, bo ostatnio sobie uświadomiłam, że czas tak szybko leci... Jeszcze niedawno tuliłam kilkudniową kruszynkę w ramionach, a nagle ta kruszynka kończy 7 ! miesięcy.... Kruszynka siedzi, pełza, gaworzy i.... I już nie jest taką kruszynką 


 Jesienią trzeba wrócić do pracy, więc staram się maksymalnie wykorzystać czas, aby nacieszyć się moim słoneczkiem. Szydełkowo ostatnio podupadłam, ale za to powróciłam do czytania  To jest chwila relaksu dla mnie, kiedy Dominika już zaśnie. Choć nawet wtedy, pomiędzy jedną stroną książki a drugą, zerkam na to moje śpiące szczęście, i nadziwić się nie mogę.... Jak tak wielkie cudo mieści się w tak małym ciałku ? Jak można tak mocno, całym sercem, całą sobą i z całej siły pokochać takie maleństwo ? Kiedy na nią patrzę wiem, że mam wszystko, co w życiu najważniejsze. Jej jeden uśmiech rozprasza wszystkie smutki i złe myśli   Na pewno  wiecie, o czym mówię. Bo to jest właśnie cała magia bycia Mamą !!

Oprócz cieszenia się każdą chwilą doceniamy także pogodę :



Zachwycamy się naturą :




I cieszymy same sobą ! 


Pozdrawiamy wszystkich, którzy do nas zaglądają