środa, 27 lipca 2016

Zapraszam Was w podróż....


Ten weekend spędziliśmy aktywnie. w sobotę- jako że pogoda dopisywała, wybraliśmy się nad jezioro. To było pierwsze plażowanie Dominiki :) Jak zaraz się przekonacie na zdjęciach, była zachwycona ! Przez długie godziny bawiła się w piasku, przesypywała przez palce a radości nie było końca.






































W niedzielę zaś wybraliśmy się do Zamku Czocha. Jest to zamek obronny położony w 
miejscowości Sucha, na dolnym śląsku. Zawsze chciałam tam pojechać, ale jakoś nigdy się nie złożyło. Teraz się udało. I powiem szczerze - nie sądziłam, że takie wspaniałości się tam kryją ! Przepiękna sala rycerska, z neogotyckim kominkiem, Komnata Książęca z wielkim baldachimowym łożem, izba tortur i wiele innych. My wybraliśmy zwiedzanie z przewodnikiem, który miał po prostu magiczny głos.... Mogłabym Go słuchać godzinami, jak opowiada nam historię tego magicznego miejsca. Najbardziej uwiodła mnie opowieść o Białej Damie - Kobieta miała na imię Urlike, a jej mąż był posłem i często przebywał poza domem. Urlike wdała się w romans z niemieckim szlachcicem - Joachimem von Nostitz. Zaszła z nim w ciążę i urodziła dziecko. Mąż utopił ją w studni, a dziecko kazał zamurować w ścianie nad kominkiem. Teraz płaczący duch kobiety błąka się w poszukiwaniu syna. Na 
korytarzach słychać też płacz dziecka. Ponoć jest tam również wiele innych duchów. Och jakże ja uwielbiam takie opowieści !  Dla zainteresowanych polecam TĄ STRONKĘ, gdzie można dowiedzieć się więcej o tej warowni. I oczywiście jak najbardziej polecam wycieczkę w to miejsce!















Jak widać, atrakcje naprawdę dla każdego 



Wdrapaliśmy się również na wieżę, z której rozlega się przepiękny widok na dolinę zalewu Kwisy.








Pod koniec zwiedzania jak widać, niektórzy byli lekko mówiąc padnięci, ale krótka drzemka wystarczyła na zregenerowanie sił.

Po zakończonym zwiedzaniu , jako że daleko nie mieliśmy, zajechaliśmy jeszcze do Szklarskiej Poręby. Niestety czasu już wiele nie zostało, postanowiliśmy zobaczyć chociaż Wodospad Kamieńczyka.  Dominika z entuzjazmem machała ludziom schodzącym w dół. I podczas, gdy pod koniec wspinania my mieliśmy lekko dość, Miśka uśmiechała się wesoło i i robiła wdzięczne "heh"....














Pod koniec jednak nawet najwięksi twardziele odpływają 


Weekend należał do tych z naprawdę udanych, i co najważniejsze dla mnie, spędzonych wspólnie. 


wtorek, 12 lipca 2016

Ośmiorniczki gotowe do działania !

Witajcie !!

Dzisiaj chwalę się ośmiorniczkami, które w ostatnim czasie udało mi się stworzyć. Na pewno wiele z Was słyszało o akcji ośmiorniczki dla wcześniaków. Ja od razu jak się o niej dowiedziałam, to wiedziałam, że na pewno wezmę udział 



Jak na razie udało mi się wydziergać 5 ośmiorniczek, prezentują się tak :



Muszę przyznać, że wyjątkowo przyjemnie mi się je dziergało. Mam nadzieję, że będą wspierać dzielne maluszki  Za jakiś czas na pewno wyszydełkuję jeszcze kilka. Na chwilę obecną kończę hafty, które zawisną nad łóżeczkiem Dominisi. Ale więcej szczegółów w następnym poście.
 Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie pochwaliła się moją Gwiazdą :





A na sam koniec chciałam Was serdecznie zaprosić do Anity z bloga Moje Pasje która założyła SKLEPIK pod tą samą nazwą. Tematem przewodnim jest Hobby/Pasja - w sam raz coś dla nas  Zajrzyjcie, na prawdę warto !
A tymczasem pozdrawiam Was bardzo serdecznie i dziękuje za odwiedziny. PA !